Batizado Unicar 2006

wrzesień 12, 2006

Zdjecia z poprzedniego wpisy zostaly zrobione na otwarciu Encontro na ktore trafila tylko Edyta. Tego dnia trwala ulewa i tylko ona, niezmordowana, zdeterminowana dotarla na Pelourinho. Przy okazji dala wywiad w telewizji i wziela udzial w roda.

Od kilku dni wszystko kreci sie wokol Encontro. W piatek bylismy na Batizado Infantil (dzieci) w akademii Mestre Trairy. To wydarzenie sciaga ludzi z okolicy – rodzine, sasiadow i zainteresowanych. Pojawiaja sie tez rozni goscie np. zaprzyjaznieni mestres. My po przybyciu zostalismy oficjalnie przedstawieni. Poznalismy tych instruktorow i professorow Unicar ktorych do tej pory nie mielismy okazji. Polacy z cordao Azul mogli zagrac w roda troca cordao. Ja ze wzgledu na kontuzje odpuscilem. Na samym koncu odbyla sie bardzo widowiskowa roda folclorico. Bylo to bardzo udane wydarzenie, wiec zadowoleni wrocilismy tego dnia do domu. Szkoda, ze z pomoca kiepskiej komunikacji miejskiej zajelo nam to blisko dwie godziny…

Nastepnego dnia rano o 9 mial sie odbyc wyklad Mestres. M.Marinheiro mial opowiedziec o historii Unicar. M.Zambi i M.Traira o przyszlosci naszej grupy. Niestety znowu nie dopieto wszystkiego na ostatni guzik, bo nie trafilismy na miejsce. Zamieszanie wyniknelo z niejasnego opisu w broszurze z programem Encontro i z tego ze nawet sam Tamarindo nie wiedzial gdzie nas pokierowac.
O 14 tego samego dnia na Pedra Furada odbylo sie kolejne zgrupowanie. Zaczelo sie od krotkiego treningu z M.Zambi, ktory nastepnie zamienil sie w Roda wszystkich “sekcji”. Ze sciagaczem na kolanie troche jogo’walem, ale szczerze mowiac nie zrobilem sobie tym za dobrze. Roda byla swietna, zobaczylismy duzo pieknych akcji i szokujacej akrobatyki. Po raz pierwszy ogladalismy Prof.Michelle od M.Marinheira – mlodego capoeiriste genialnie grajacego stylem swojego mistrza. Jest szalony, nieprzewidywalny. Jego poruszanie to totalny oldschool, tyle ze podany w energicznej, mlodzienczej formie (wlaczajac w to niskie meia luy).
Na koniec roda nie obylo sie bez paru slow organizacyjnych od Mestre. Dowiedzielismy sie, ze my Polacy dostaniemy podobnie jak Professores czarne koszulki z eventu. Powod: Mestre powiedzial, ze w Polsce jest zimno i takie sie bardziej sprawdza :) Na koniec wszyscy dostali baloniki do nadmuchania. Odbyla sie scena wspolnego podbijania ich w atmosferze sielankowej muzyki wybranej przez Mestre. Mialo to symbolizowac wspolna prace nad trwaniem Unicaru. Chyba. Ale na koniec wszystkie rozwalilismy.

balony.jpgbarbicha-e-parafina.jpgformados.jpghans.jpg
zdjecie 1: baloniki
zdjecie 2: Parafina i Barbicha (z tylu Aluno Zebrao)
zdjecie 3: Perere, Cavalece, Limo
zdjecie 4: kolega z Niemiec, pieszczotliwie nazywany przez nas Hans

Niedziela byla ostatnim dniem Encontro. Na ten dzien zaplanowano Batizado w teatrze na Praca da Se. Niestety ze wzgledow organizacyjnych dotyczylo ono tylko uczniow Mestre Marinheiro. Batizado grupy M.Traira odbedzie sie za dwa tygodnie. Byle Gingando Sempre bedzie je mialo w pazdzierniku.
Zaczelo sie od dzieci. Patryk i ja moglismy pograc w tej czesci. Krotka roda byla tylko rozgrzewka do tego co mialo nastapic. Na batizado pojawilo sie sporo gosci: mestres, profesorow i estagiarios innych grup. Tak duzo, ze nie sposob wymienic. Niektorzy zwracali na siebie uwage, co zobaczycie na dolaczonym filmiku. Specjalnie potraktowany zostal Mestre Boa Gente z ktorym M.Zambi zagral Jogo Angola. My rowniez zostalismy przedstawieni wszystkim widzom, jako goscie encontro. Na pamiatke wreczono nam frotki (dziewczyny) i odznaczki (chlopcy) z flaga brazylii.

formatura.jpggente.jpgpatryk-batizado.jpgpolaczki.jpgboa-gente.jpg
zdjecie 1: mlodziez zdajaca na cordao Verde-Vermelho (formado <18 lat). niektorzy swietni
zdjecie 5: Patryk z Mestre Boa Gente

ekipa.jpg
Rode prowadzil prawie caly czas Tamarindo, wiec byla najwyzszej jakosci. Formadosi od nas z Pedra Furada staneli za mikrofonem tworzac niezapomniany chorek (Tiririca darl sie az milo). Oczywiscie ze zmieniajacymi cordao grali glownie goscie. Szczegolnie dobry byl Professor Beto – nie pierwszy raz goszczacy na imprezie Unicar. Na filmie gra z M.Zambi.

Po batizado cala polska ekipa zdecydowala wybrac sie na uczte do slynacej z szwedzkiego stolu restauracji Torao przy Pitubie. Za kilkanascie reali mozna tam jesc do woli, placi sie dodatkowo za drinki i desery. Polecam bardzo ta restauracje, bo wybor jest rozkoszny. Warto raz pojechac w takie miejsce, sprobowac niesamowitych smakolykow (wszystkie rodzaje mies na rozne sposoby, zapiekane banany, sushi, salatki, alkohole ze swiezymi owocami…) i najesc sie za wszystkie czasy. My spedzilismy tam ok. 3 godziny. Z przepelnionymi brzuchami, ledwo trzymajac sie na nogach znowu wracalismy nieprzyzwoicie dlugo do domu (tez blisko 3 godziny).

P.S. Pogoda sie poprawila.
P.S.2: Ert bardzo wszystkich pozdrawia ;)

3 Responses to “Batizado Unicar 2006”

  1. ołen Says:

    bardzo fajny wpis, oczywiście najbardziej podoba mi sie c. mestre dzdzownica =DDDD jutro udam sie w ten sposob do sklepu… do sklepu w bahia ;) pozdrawiam cieplutko & AXE !!!!!!

  2. Cerveja Says:

    Fajny filmik, mam nadzieje, ze jak przyjedziecie to puscicie troche wiecej w Polske bo az oczy same się ciesza wdząc Brazoli w akcji i czujac ten klimat nawet przez ocean :]

    PS: Moglby ktos przedstawic te wszystkie gradacje w UNICAR jakich nie znamy w polsce jak na przyklad ta co podaliscie dla ludzi ponizej 18 (przynajmniej ja to tak zrozumiealem-

  3. ołen Says:

    i jeszcze chcialem pozdrowic pieknego tomasza (mestre fortune) bo cudnie wyszedl na zdjeciu przed filmikiem =D


Leave a Reply